DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI NON-FICTION

To nietypowy klub dla tych, którzy kochają książki i lubią o nich rozmawiać.  Klub zaprasza na spotkania szczególnie wielbicieli literatury non-fiction – w każdą ostatnią środę miesiąca w bibliotece ECS.

Żeby rozmawiać o książkach nie trzeba być ani literaturoznawcą, ani krytykiem literackim. Pragniemy stworzyć społeczność czytelników naszej biblioteki, ludzi aktywnych, świadomych, uczestniczących i tworzących kulturę. Od innych klubów czytelniczych DKK Non-Fiction różni to, że w bibliotece ECS dyskutujemy jedynie o reportażach, biografiach, książkach podróżniczych… Tytuły książek członkowie klubu wybierają sami.

Klubowicze mogą liczyć na wiele przywilejów. Możliwość wypożyczenia z miesięcznym wyprzedzeniem książki, której treść będzie dyskutowana, to tylko jeden z nich. Czekają ich również spotkania specjalne z autorami i projekty adresowane tylko do nich, jak np. warsztaty teorii reportażu. Pod adresy klubowiczów będą przychodzić zaproszenia na wszystkie wydarzenia czytelnicze w ECS. A najaktywniejsi członkowie klubu będą obdarowywani książkami.

Co zrobić, by zostać klubowiczem? Wystarczy zgłosić się do moderatora klubu (telefonicznie lub e-mailowo), a potem odwiedzić bibliotekę ECS, by wypożyczyć książkę do przeczytania i wypełnić deklarację członkowską.

Organizatorem klubu jest Europejskie Centrum Solidarności.

zapisy do klubu
| Magdalena Jedlicka, e-mail: m.jedlicka@ecs.gda.pl, tel.: 58 772 40 73
miejsce | biblioteka ECS ( I piętro)
wstęp | tylko dla klubowiczów


Informacje o spotkaniach Klubu

PIERWSZE POWAKACYJNE SPOTKANIE KLUBU

termin | 24 października 2018, środa / godz. 18.00

adres | Gdańsk, pl. Solidarności 1

miejsce | biblioteka ECS (I piętro)

książka wieczoru |      JARMARK SENSACJI
Egon Erwin Kisch
(Wydawnictwo Agora)
 

Wyjątkowa książka "Jarmark sensacji" to coś więcej niż reportaż, a mniej niż autobiografia - można o niej powiedzieć, że przypomina autoreportaż. Autor, Egon Erwin Kisch, zawsze postrzegał siebie jako medium - w jego dziełach można śledzić nieustanną walkę reportera, zaglądającego w życie innych ludzi, z pisarzem, który najchętniej zagląda we własne ja.

Mariusz Szczygieł we wstępnie do "Jarmarku sensacji" napisał: Od czasów wydania jego książki "Szalejący reporter" w Czechach do dziś notorycznie dodaje się do nazwiska Kischa przydomek "Szalejący". (Wiele razy, kiedy sam mówiłem "jestem reporterem", natychmiast byłem pytany: "Szalejącym?"). Ale "szalejący" to także taki, co się miota, rzuca, kipi i wścieka. Rzeczywiście: ze wszystkich przekazów, jakie E.E.K. po sobie zostawił, wynika, że był facetem nieznośnym. Pisano, że "intensywnie przeżywał fakty". Miał "nienasyconą ciekawość". Być może zdiagnozowano by to dzisiaj jako ADHD. "Gdy jadę tramwajem - przyznawał - coś zmusza mnie do tego, bym się dowiedział, jaką książkę czyta ów pan w przeciwległym kącie wozu. Śledzę jakąś parkę na przestrzeni kilku ulic, aby się dowiedzieć, jakim mówi językiem. Zaglądam do cudzych okien, odczytuję wszystkie szyldziki na drzwiach mieszkań w kamienicy, do której przybywam w odwiedziny, szukam na cmentarzach znajomych nazwisk. Obojętnych mi ludzi wypytuję o ich życie. Niezwykłe nazwy ulic zmuszają mnie do zastanowienia się, dlaczego one tak właśnie brzmią. Chciałbym przetrząsnąć każdą rupieciarnię i każdy stos starych papierów. Każde "Wstęp wzbroniony" nęci mnie do przekroczenia zakazu, każda tajemnica zachęca do jej zgłębienia".
 
(źródło:  Wydawnictwo Agora)