DYSKUSYJNY KLUB KSIĄŻKI NON-FICTION

To nietypowy klub dla tych, którzy kochają książki i lubią o nich rozmawiać.  Klub zaprasza na spotkania szczególnie wielbicieli literatury non-fiction – w każdą ostatnią środę miesiąca w bibliotece ECS.

Żeby rozmawiać o książkach nie trzeba być ani literaturoznawcą, ani krytykiem literackim. Pragniemy stworzyć społeczność czytelników naszej biblioteki, ludzi aktywnych, świadomych, uczestniczących i tworzących kulturę. Od innych klubów czytelniczych DKK Non-Fiction różni to, że w bibliotece ECS dyskutujemy jedynie o reportażach, biografiach, książkach podróżniczych… Tytuły książek członkowie klubu wybierają sami.

Klubowicze mogą liczyć na wiele przywilejów. Możliwość wypożyczenia z miesięcznym wyprzedzeniem książki, której treść będzie dyskutowana, to tylko jeden z nich. Czekają ich również spotkania specjalne z autorami i projekty adresowane tylko do nich, jak np. warsztaty teorii reportażu. Pod adresy klubowiczów będą przychodzić zaproszenia na wszystkie wydarzenia czytelnicze w ECS. A najaktywniejsi członkowie klubu będą obdarowywani książkami.

Co zrobić, by zostać klubowiczem? Wystarczy zgłosić się do moderatora klubu (telefonicznie lub e-mailowo), a potem odwiedzić bibliotekę ECS, by wypożyczyć książkę do przeczytania i wypełnić deklarację członkowską.

Organizatorem klubu jest Europejskie Centrum Solidarności.

zapisy do klubu
| Magdalena Jedlicka, e-mail: m.jedlicka@ecs.gda.pl, tel.: 58 772 40 73
miejsce | biblioteka ECS ( I piętro)
wstęp | tylko dla klubowiczów


Informacje o spotkaniach Klubu


najbliższe spotkanie
| 20 grudnia 2017, środa / godz. 18.00

adres | Gdańsk, pl. Solidarności 1

miejsce | biblioteka ECS (I piętro)

książka wieczoru |     WSZYSTKIE DZIECI LOUISA
Kamil Bałuk
(Wyd. Dowody na Istnienie)
 

„Wszystkie dzieci Louisa” to brawurowo poprowadzony reportaż, w którym poza stopniowaniem napięcia dostrzeżemy także tę wieloaspektową uwagę. Bałuk udowadnia, że z dramatów wielu ludzi można stworzyć coś na kształt symbolicznej opowieści o tym, czym są tożsamość i pokrewieństwo, oraz historię stawiającą jedno zasadnicze pytanie – czy ludzką bliskość mają warunkować tylko geny?

(źródło: Krytycznym Okiem)


W latach 80. w Holandii rodzą się dzieci o skórze ciemniejszej, niż było to w planie.
Jedną z zaskoczonych matek jest Sonja. Rok wcześniej wybiera cechy dawcy nasienia: wysoki, wykształcony, dyrektor w sektorze bankowym, zamężny, posiadający własne dzieci. Biały i przypominający jej męża.
– Dzieci będą podobne do państwa, a dawca pozostanie anonimowy – uśmiecha się doktor Jan K.
Kobieta rodzi dziewczynkę, później chłopca. Z początku wyglądają tak, jak Sonja sobie wymarzyła. Później ich skóra niespodziewanie ciemnieje. Po latach okaże się, że Jan K., szef kliniki w Barendrechcie, stosował innowacyjną metodę poprawiającą skuteczność zapłodnień: mieszał nasienie różnych mężczyzn. O innowacji nie mówił przyszłym rodzicom, tak jak o tym, że wymyślał dane dawców.
Jedna z gazet pisze, że w dokumentacji Dawcy S., którego kartę wybrała Sonja, lekarz pominął kilka informacji. Dawca był Holendrem, ale surinamskiego pochodzenia. Pracował w banku, lecz na szeregowej pozycji. Podobno nie był wysoki, nie miał nigdy żony, przyznał za to, że cierpi na lekką postać autyzmu. Charakteryzuje się ona m.in. ograniczoną empatią i obsesyjnymi zainteresowaniami. Jednym z nich miało być dla Dawcy S. posiadanie jak największej liczby dzieci, przez 19 lat spłodził ich około 200.
Kiedy po latach córka Sonji dzięki bazie DNA odnajduje swojego biologicznego ojca, okazuje się, że uważa się on za nadczłowieka, który odniósł największy ewolucyjny sukces w kraju. Cieszy go, że w puli genetycznej Holandii jeszcze długo pozostanie jego ślad.
W bazie DNA rejestrują się kolejne dzieci Dawcy S., dziś już dorośli. Jednym z 200 jest Bjorn, dwudziestopięciolatek, który wpada na niecodzienny pomysł:
– Odnajdę ich wszystkich. Odnajdę moich braci i siostry.
 
 
 (źródło:  Dowody na Istnienie)