
Pierwszy prezydent, premier i minister finansów niepodległej Rzeczypospolitej Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki oraz prof. Leszek Balcerowicz przyjęli zaproszenie Europejskiego Centrum Solidarności i w piątkowy wieczór dyskutowali w Stoczni Gdańskiej o dokonaniach polskiej transformacji, a także o wyzwaniach, jakie stoją przed gospodarką w przyszłości. Doradca ekonomiczny Solidarności i pierwszego niekomunistycznego rządu RP prof. Jeffrey Sachs z Uniwersytetu Kolumbia przekazał swoje przesłanie w formie nagrania video.
Prof. Sachs przypomniał rok 1989. Był wtedy w Warszawie tuż po podpisaniu porozumień "okrągłego stołu". - Puste sklepy, marazm społeczny, szalejące ceny, hiperinflacja, ogromny dług zagraniczny, strach. Uważam, że patrząc z perspektywy nie tylko ówczesnej sytuacji, ale i wedle wszelkich standardów światowych, polska transformacja minionych 20 lat powinna znaleźć miejsce w podręcznikach historii jako wielkie dokonanie. (...) Polska odniosła sukces! - oceniał Sachs. Dzięki przywództwu Lecha Wałęsy, „mojego bohatera" - jak mówił o nim prof. Sachs - oraz Tadeusza Mazowieckiego i Leszka Balcerowicza Polska szybko wprowadziła konieczne reformy, trudne, czasem radykalne, kosztowne społecznie, ale niezbędne.
Prezydent Lech Wałęsa, witany owacją na stojąco przez uczestników Gdańskiej Konferencji Ekonomii Społecznej Ekonomi Solidarności, w ramach której ta debata się odbywała, mówił też o tym, co w jego ocenie się nie udało. - Popełniliśmy błąd - stwierdził - bo dodaliśmy tym, co mieli, a zabraliśmy tym, którzy nie mieli nic. Stąd zrodził się - wyśmiewany przez niektórych - pomysł stu milionów. Chciałem wyrównać szanse. Pomysł nie wypalił. W sumie za dużo czasu straciliśmy, choć oczywiście sukces jest, bo nie ma już socjalizmu! Nie czas płakać dziś nad tym, co było, błędy były, owszem, ale kto nie błądzi? Teraz musimy patrzeć w przyszłość, gonić świat, bo w epoce globalizacji potrzebne są nowe rozwiązania. Na czym trzeba budować? Na wartościach oczywiście! Jak mówił Jan Paweł II, musimy wychować ludzi mających sumienia - mówił Lech Wałęsa.
Następnie głos zabrał Tadeusz Mazowiecki, który odniósł się do dyskusji o przeszłości lidera Solidarności. - Panie Prezydencie, obrona pańskiej godności jest obroną godności nas wszystkich - powiedział i otrzymał wielkie brawa. - Mury runęły - mówił dalej, czyniąc aluzję do odśpiewanej przed debatą pieśni. - Runęły, więc nie przetwarzajmy dziś tego zwycięstwa w klęskę. Przypomnijmy sobie, jak wyglądał nasz kraj 20 lat temu. Gdy przejęliśmy władzę, trzeba było szybko podejmować decyzje: czy pójść w kierunku doraźnego łatania dziur, czy w kierunku generalnej przebudowy ustroju. Wybraliśmy to drugie rozwiązanie. Dziś widać, że wybraliśmy właściwy kierunek, choć z pewnością wiele spraw można było załatwić lepiej.
Według prof. Leszka Balcerowicza słowo solidarność bywa w polityce nadużywane. - Solidarność nie polega na zwiększaniu podatków i rozdawaniu potem pieniędzy. (...) Teza, że rynek wypiera solidarność, jest nieprawdziwa. Trzeba umieć powiedzieć "nie" populistom! Bieda na świecie nie bierze się z tego, że niektórzy są bogaci. Przyczyną biedy jest socjalizm. - Spójrzmy na Chiny - do niedawna socjalistyczne i biedne, dziś wychodzą z socjalizmu i już sobie świetnie radzą. Biednych z biedy nie wyprowadzimy, jeśli nie pozbędziemy się resztek socjalizmu. (...)
Dyskusję w Stoczni Gdańskiej prowadził dyrektor Europejskiego Centrum Solidarności, ojciec Maciej Zięba.
© Copyright by ECS - Europejskie Centrum Solidarności, 2009 Projekt i wykonanie: www.br-design.pl