
18 listopada br. w Sztokholmie Ambasador RP Adam Hałaciński wręczył Medale Wdzięczności obywatelom szwedzkim, którzy w latach 80-tych wspierali polski ruch solidarnościowy. Odznaczeniem wyróżniono 19 osób.
Wśród odznaczonych osób znaleźli się m.in:
Anders Bodegard był lektorem języka szwedzkiego na Uniwersytecie Jagiellońskim w latach 1981-1983,w tym czasie nawiązał kontakty z przedstawicielami opozycji solidarnościowej w Polsce, tłumaczył ich teksty na język szwedzki, w Szwecji był jednym z redaktorów czasopisma „Hotel Örnsköld" (Hotel pod Orłem), publikującego po szwedzku ważne teksty polskich intelektualistów związanych z opozycją. Prowadził także działalność informacyjną w szwedzkich środowiskach intelektualnych.
Sven Järn natychmiast po w prowadzeniu stanu wojennego w Polsce (jeszcze w grudniu 1981 roku) przyjechał z pierwszą zabraną wśród znajomych pomocą charytatywną. Na początku 1982 roku zamieszkały w Szwecji w Mälmo pan Marian Kaleta nawiązał kontakt ze Svenem Järnem i zaproponował mu przemyt do Polski materiałów dla podziemia Solidarności. Zakupiono samochód ciężarowy „Mercedes" i zbudowano w nim skrytkę na przemycane materiały. Sven rozpoczął regularne podróże do Polski z pomocą charytatywną organizowaną przez Szwedzki Czerwony Krzyż. Pod koniec lutego 1982 nawiązał kontakt z członkiem kierownictwa Grupy Oporu „Solidarni" panem Wojciechem Fabińskim i zaproponował mu organizację kanału przerzutowego w Kraju. Po konsultacji ze Zbigniewem Bujakiem, Fabiński wyraził zgodę. Wiosną 1982 roku został odebrany w okolicach Magdalenki pod Warszawą pierwszy transport sprzętu dla podziemia. Sven przyjeżdżał do Polski średnio raz na dwa tygodnie z pomocą charytatywną i prywatnymi paczkami wysyłanymi przez Polaków zamieszkałych w Szwecji dla rodzin w Kraju. Średnio raz w miesiącu skrytka była wypełniana materiałami dla podziemia. Jesienią 1983 roku Departament I MSW wytypował Svena jako kandydata na tajnego współpracownika którego zadaniem miało być przeniknięcie w struktury sztokholmskiego biura Solidarności. Urządzono prowokację polegającą na podrzuceniu Svenowi kilkunastu książek wydawnictw emigracyjnych. Książki te znaleziono w czasie przeszukania na granicy. W zamian za odejście od konfiskaty ciężarówki i pozostanie na wolności zaproponowano współpracę. Sven podjął grę. (Trzeba zaznaczyć, że schowek w ciężarówce był zapełniony materiałami dla podziemia). Funkcjonariusze SB nie zorientowali się że Sven nie ma nic wspólnego z biurem sztokholmskim. Nie odkryto też skrytki. Sven kontynuował podróże Polski. Wiosną 1985 roku stan ciężarówki Svena uniemożliwiał dalsze jej wykorzystywanie. Tym niemniej został zakupiony stary autobus, w którym zbudowano niewielką skrytkę na dwie czy też trzy maszyny i Sven kontynuował podróże do Polski do końca 1985 roku. Zachowane dokumenty pozwalają na stwierdzenie że Sven Järn w latach 1982 - 1985 wwiózł do Polski minimum 100 maszyn poligraficznych, nie licząc innych materiałów i olbrzymiej pomocy charytatywnej.
Järn Lennart (pośm.) zastępował nieraz brata w podróżach do Polski z pomocą charytatywną i przemytem dla podziemia. Jeździł do Polski z częściami zamiennymi w przypadkach awarii ciężarówki Svena. 29 listopada 1986 roku Lennart Järn został zatrzymany w Świnoujściu przez straż graniczną. Podstawą zatrzymania było znalezienie nie zgłoszonych w deklaracji drobnych sum w korona chczeskich i szwedzkich. W ciężarówce znaleziono około osiemdziesięciu maszyn poligraficznych, cztery komputery i całą masę drobniejszego sprzętu i materiałów oraz książki. Lennart został aresztowany i przewieziony do Aresztu Śledczego w Warszawie na Rakowiecką. Trwające do końca lutego śledztwo nie ujawniło najmniejszych danych dotyczących osób odbierających sprzęt w Polsce. Co więcej Lennart Järn wprowadził w błąd oficerów śledczych, przypisując sobie wszystkie przerzuty sprzętu przy pomocy starej ciężarówki Mercedes, odciążając w ten sposób swojego brata Svena, nie wskazał także nikogo z polskich odbiorców. Skazany na karę więzienia i konfiskatę ciężarówki i sprzętu został zwolniony po wpłaceniu kaucji.
Tor Johanson był na początku lat osiemdziesiątych zatrudniony w szwedzkim Czerwonym Krzyżu jako kierowca ciężarówek z pomocą humanitarną. Jeździł wielokrotnie do Polski z darami CzK, a po zakończeniu ich formalnej akcji pomocy, działał jako wolontariusz na rzecz Solidarności w różnych formach. Przez wiele lat jako członek Svenk-Polska Samfundet (Towarzystwo Szwedzko-Polskie) organizował zbiorki i wystawy jubileuszowe, ostatnio wydał książkę o swej działalności na rzecz Polski.
Lars Kleberg w latach 80-tych wspierał Polaków poprzez pomoc dla naukowców z polskich uniwersytetów (stypendia), tłumaczył także ważne teksty na język szwedzki, był jednym z redaktorów czasopisma „Hotel Örnsköld" (Hotel pod Orłem)1984-1989, publikującego po szwedzku ważne teksty polskich intelektualistów związanych z opozycją. Prowadził także działalność informacyjną
w szwedzkich środowiskach intelektualnych.
Mika Larsson uzyskała szwedzką nagrodę dziennikarską za najlepsze reportaże z Polski stanu wojennego. Po powrocie do Szwecji niestrudzenie propagowała sprawę polską w debatach publicznych i w szwedzkich massmediach. Tłumaczyła także audycję radiowe "Na Tyłach Wrony" na język szwedzki oraz redagowała je dla Programu 1 Szwedzkiego Radia
Kenneth Lewis w latach 80-tych współpracował z Biurem Solidarności w Sztokholmie, z Panem Ryszardem Szulkinem, któremu pomagał znajdować chętnych do szmuglu dla Solidarności. Bez jego pomocy ilość transportów ze Sztokholmu byłaby na pewno znacznie mniejsza.
Tore Mattsson, pracownik Grafiska fackförbundet, w 1981 r. zaczął wspomagać obsługę programu wsparcia Solidarności. Odpowiedzialny za zakup sprzętu graficznego dla komisji regionalnych w Gdańsku, Wrocławiu, a także za przewóz do Polski i szkolenia pracowników. Po delegalizacji „S" aktywnie wspierał dalszą akcję pomocy z LO i Grafiska fackförbudet we współpracy z Biurem Solidarności w Sztokholmie. Prelegent i organizator pomocy wśród członków szwedzkich związków zawodowych i socjaldemokracji w Szwecji.
Ingrid Nycz i Lasse Nykvist działali w Komitecie Wsparcia Solidarności w Södertaljë. Komitet rozpoczął swą działalność po wprowadzeniu stanu wojennego. Wysyłał paczki do internowanych działaczy Solidarności i ich rodzin, rozprowadzał biuletyn „Solidarności" wśród mieszkańców Södertaljë. Organizował także wiece protestacyjne połączone ze zbiórką pieniędzy, dzięki którym można było wspierać uwięzionych działaczy, a także emigrantów, którzy przybyli do Szwecji w czasie stanu wojennego. Przygotowywali transporty z pomocą charytatywną do Polski, przekazując przy tym pieniądze dla polskiego podziemia. Informowali szwedzką społeczność o bieżącej sytuacji politycznej w Polsce poprzez liczne artykuły prasowe, wydali także dwa własne biuletyny.
Irvis Scheynius w okresie pobytu polskiej drużyny zapaśniczej w Haparandzie w 1981 roku był Prezesem Sądu, znanym wtedy autorytetem w sądownictwie szwedzkim, jednocześnie razem z żoną prowadzili organizację charytatywną. Oboje Państwo Scheynius byli także działaczami klubu sportowego, bardzo aktywnie uczestniczyli w załatwianiu wszystkich spraw związanych z pobytem ekipy polskich zapaśników, która zdecydowała się nie wracać do Polski po ogłoszeniu stanu wojennego. Oni wykorzystując swoją pozycję społeczną i wiedzę prawniczą sprawili, że ekipa została wspaniale przyjęta przez mieszkańców Haparandy, a także była obiektem zainteresowania i troski całej Szwecji. Nieoceniona była ich pomoc prawna przy załatwieniu formalności związanych z zezwoleniem na pobyt i pracę dla członków ekipy. Organizowali także akcje pomocy, dzięki którym można było wesprzeć materialnie działaczy Solidarności w Polsce.
Per Stalnacke (pośm.) w okresie pobytu polskiej drużyny zapaśniczej w Haparandzie w 1981 roku był działaczem klubu sportowego i jednym z organizatorów międzynarodowych zapaśniczych Haparanda Cup. Media zaangażowane w relacje z wielkiej imprezy sportowej, jakim był międzynarodowy turniej zapaśniczy, potrafił wykorzystać do nagłośnienia sprawy pobytu polskiej ekipy zapaśniczej w kontekście wydarzeń w Polsce (finał zawodów był w niedzielę 13 grudnia 1981r.). Sprawa wydarzeń w Polsce i pobyt ekipy od tego dnia stały się głównymi tematami w szwedzkich mediach. Grono ludzi skupionych wokół Pana Stalnacke wytworzyło atmosferę zainteresowania mediów i społeczeństwa sprawą Solidarności. Przez cały czas angażował się także w załatwienie spraw członków ekipy, którzy zdecydowali się zostać w Szwecji, znalazł sponsorów, organizował zbiórki darów, pomagał w załatwieniu wszelkich formalności, jego dom zawsze był otwarty dla polskich przyjaciół.
Brita Reuterswärd (pośm.) jako redaktor Programu I Radia Szwedzkiego, produkowała i wspólnie z Miką Larsson reżyserowała cykl audycji podziemnego radia krajowego z początków stanu wojennego pt. „Na tyłach Wrony". Audycje w postaci słuchowisk, emitowane najpierw przez Wolną Europę /redaktor Marchwiński/ były tłumaczone na szwedzki i z pomocą znanych szwedzkich aktorów i piosenkarzy emitowane w miarę regularnie przez Szwedzkie Radio, ciesząc się dosyć dużą popularnością. Redaktor Brita Reutesward wspomogła również projekt sprzętowo - dostarczając Andrzejowi B Krajewskiemu radiowy magnetofon, mikrofony itp.
© Copyright by ECS - Europejskie Centrum Solidarności, 2012 Projekt i wykonanie: www.br-design.pl