Eurepejskie Centrum Solidarności

zwiń top V

Aktualności

Sprostowanie

01.06.2009

Sprostowanie artykułu pp. M.Marosza i W.Wierzchołowskiego z dnia 26.05 w Gazecie Polskiej.

Szanowni Panowie,

Na podstawie Ustawy Prawo Prasowe, proszę o zamieszczenie sprostowania artykułu „Miliony utopione w obchodach 4 czerwca" autorstwa Macieja Marosza i Wojciecha Wierzchołowskiego, zamieszczonego w Gazecie Polskiej dnia 26 maja 2009 roku.

Piszecie Panowie: „Zięba nie wyklucza (...), że firma matki ministra (Nowaka) wygrała jeden z przetargów związanych z obchodami" po czym wypowiedź M. Zięby OP:Wszystkie firmy wybraliśmy w przetargach. Nie jestem w stanie powiedzieć, czy akurat ta agencja jest wśród nich. Jeśli dawała lepszą cenę, to może jest".

Tymczasem po sprawdzeniu dokumentów dotyczących wszystkich trwających i zakończonych przez ECS przetargów, pragnę poinformować Panów, iż firma Signum Promotion należąca do matki ministra Nowaka nie tylko nie wygrała żadnego z przetargów ECS, ale także w żadnym z nich nie brała udziału.

Piszecie Panowie: „na dwa tygodnie przed obchodami 4 czerwca panował kompletny chaos organizacyjny - przed 24 maja nie był jeszcze znany dokładny program uroczystości, nie było wiadomo też, którzy politycy pojawią się w Krakowie, a którzy w Gdańsku" oraz zarzut Bogdana Lisa: „Uroczystości są kompletnie nieprzygotowane, nie ma żadnych informacji. Zaproszenia powinny być wysłane kilka miesięcy wcześniej, tymczasem ja dostałem je raptem kilka dni temu".

Tymczasem jak doskonale Panowie wiecie, decyzja o przeniesieniu politycznej (głównej) części obchodów 20. Rocznicy upadku komunizmu zapadła 7 maja 2009 roku. Artykuł Panów sygnowany jest datą 26 maja 2009. W momencie ogłoszenia decyzji Premiera wszystkie druki (zaproszenia, koperty, plakaty, citilighty, billboardy i inne) znajdowały się na linii produkcyjnej w drukarni. Natychmiast po decyzji Premiera, część wydrukowanego nakładu została wycofana, druk reszty - został wstrzymany. Kilkadziesiąt godzin zajęła grafikom zmiana treści druków (harmonogram konferencji itp.), kolejne kilkadziesiąt - wydruk. Rozesłaliśmy łącznie około 3.000 zaproszeń, zapakowanie ich i zaadresowanie to dwudniowa praca 15 osób. Do tego czas potrzebny na dostarczenie zaproszeń do adresatów przez Pocztę Polską. Proszę policzyć, fakty są oczywiste.

Piszecie Panowie: „Mimo tak ambitnych planów i ogromnych środków oddanych do dyspozycji ojca Macieja Zięby, na stronie internetowej Europejskiego Centrum Solidarności zamieszczono jedynie kilkanaście ogłoszeń dotyczących konkursów i przetargów - głównie tych o mniejszej wartości (np. usługi telefoniczne za 31 tys. zł czy dostawa komputerów za 75 tys. zł). Co z resztą zamówień ECS, związanych z organizacją obchodów?"

Proszę zwrócić uwagę na informacje dostępne na stronach ECS dotyczące przetargów na usługi związane bezpośrednio z obchodami. Że wymienię chociażby: dostarczenie materiałów promocyjnych za łączną kwotę ponad 63 tysięcy złotych, druk materiałów promocyjnych za blisko 100 tysięcy złotych, czy wydruk billboardów za blisko 240 tysięcy złotych.

Piszecie Panowie: „Były opozycjonista już rok temu ostro skrytykował Europejskie Centrum Solidarności za skandaliczne obejście się z popularną w Gdańsku wystawą „Drogi do wolności". Ekspozycja, którą co roku odwiedzało ponad 60 tys. osób, po przejęciu przez ECS została zamknięta na cztery spusty".

Pragnę poinformować, że wystawa działa dalej, zwiedzają ją liczne grupy zorganizowane z kraju i zagranicy, także turyści indywidualni. Wystawa została zamknięta czasowo, co ciekawe - podmiotem zamykającym ją była Fundacja Centrum Solidarności Bogdana Lisa. Niezwłocznie po uzupełnieniu dokumentacji dotyczącej bezpieczeństwa zwiedzających (10 dni) wystawa została przejęta przez Europejskie Centrum Solidarności i ponownie otwarta. Od ponad roku funkcjonuje bez przerwy.

Piszecie Panowie: „Dziś - zdaniem byłego szefa Europejskiego Centrum Solidarności - jest jeszcze gorzej". Chodzi tu, jak czytam w artykule - o Bogdana Lisa. Pragnę poinformować Panów, iż Bogdan Lis NIGDY szefem Europejskiego Centrum Solidarności NIE BYŁ. Co więcej - nie pracował też w ECS na jakimkolwiek innym stanowisku! Od początku istnienia Centrum pierwszym i jedynym dyrektorem instytucji był Maciej Zięba OP.

Piszecie Panowie: „z pierwszych środków, jakie otrzymał ECS, zatrudniono kierowców i kupiono kilka samochodów".

Tymczasem tabor Europejskiego Centrum Solidarności to trzy samochody. Pierwsze auto, zakupione na początku działalności, to Honda Civic, drugie - kupione pół roku później, to Skoda Octavia (w najtańszej wersji), trzecie - nabyte w grudniu ubiegłego roku, to bus - Volkswagen Transporter. Mimo, że w planie zatrudnienia stworzonym przez UM Gdańsk dla potrzeb nowopowstającej instytucji, przewidziane były stanowiska kierowców, to do dziś na tych stanowiskach nie zatrudniono ani jednej osoby, z uwagi na pilniejsze potrzeby zatrudniania pracowników merytorycznych.

Piszecie Panowie: „Nic dziwnego, że panuje taki bałagan - opowiada Bogdan Lis. I dodaje: - Nie wiemy, kto z gości przyjedzie na Wawel. Minister Nowak mówi, że nie udziela takich informacji prasie. To jakiś idiotyzm. Jeżeli organizatorzy przewidzieli zaangażowanie międzynarodowych osobistości dla uczczenia rocznicy, to podstawową rzeczą, którą powinni zrobić, to pochwalić się nazwiskami uczestników, a nie robić z tego wielką tajemnicę. To jakaś piaskownica".

Jak wielokrotnie informowałam wszystkie media, po zmianie miejsca organizacji oficjalnych uroczystości z okazji 20. Rocznicy Upadku Komunizmu w Europie Środkowej i Wschodniej z Gdańska na Kraków, Europejskie Centrum Solidarności zostało wyłączone z ich organizacji. Nie mogło więc udzielać informacji na temat szczegółów ich planowanego przebiegu.

Piszecie Panowie „czerwcowy koncert z udziałem Kylie Minogue pochłonie prawie 15 milionów z kieszeni podatnika".

Tymczasem to szacunki mało rzetelne. Oprócz wynagrodzenia artystów, na koszt koncertu składają się również: koszty przygotowania terenu koncertu (kilkanaście hektarów nierównego, nieutwardzonego gruntu), przygotowanie transportu dla nawet 100 tysięcy widzów (tramwaje, autobusy, kolejki SKM), zadbanie o ich bezpieczeństwo i wygodę (ochrona, sanitariaty), także zapewnienie atrakcji towarzyszących koncertowi (w tym przypadku - wysypania kilogramów biało-czerwonego konfetti, pokazu sztucznych ogni, przygotowania imponującego widowiska „Efekt Domina" podczas którego Lech Wałęsa przewróci ogromne kostki domina symbolizujące upadek dawnego porządku i ładu Europy i świata).

Całkowity koszt koncertu, podawany przez nas od dawna publicznie (ujawniliśmy go nie tylko Gazecie Polskiej, ale także na przykład Gazecie Wyborczej czy NIE) wyniesie nie - jak Panowie piszą - prawie 15 milionów złotych, a DO 14,5 miliona złotych. To dwie zasadniczo różne kwestie. Oceny kosztów organizacji koncertu można będzie dokonać dopiero po jego zakończeniu i podsumowaniu wszystkich wydatków.

Nadmieniam również, że kwota 35 milionów złotych z rezerwy celowej budżetu państwa nie została w całości przeznaczona przez Europejskie Centrum Solidarności na obchody - 15 milionów jest przeznaczone na działalność statutową ECS.

Co najważniejsze - wszystkie wydatki Europejskiego Centrum Solidarności związane z organizacją obchodów realizowane są zgodnie z procedurami przewidzianymi w ustawie prawo zamówień publicznych i w dyrektywach unijnych.

Z poważaniem,

Katarzyna Kaczmarek

Rzecznik Europejskiego Centrum Solidarności

 

Archiwum aktualności »

30.ROCZNICA SIERPNIA'80

Projekty ECS

Notacje video

Media o nas

© Copyright by ECS - Europejskie Centrum Solidarności, 2009 Projekt i wykonanie: www.br-design.pl